Obok wymienionych poprzednio siadają łowczowie (cytując wieszcza: "... i z urzędu ten zaszczyt należy").
Przy Józku widzimy tylko jednego łowczego - z prawej to Michał Świerkot, bo drugi łowczy - Bernard Franik
jest jeszcze w lesie i gdy inni się bawią, przemierza ze swoim posokowcem kolejne młodniki. Dochodzi...