"Moje" whisky Single Malt, czyli te, które dały mi największą radość świętowania przy ich degustacji.
Od lewej - najlepsze. To mój prywatny ranking, czyli whisky najbardziej przeze mnie lubiane.
Od kilkunastu lat na pierwszym miejscu królował Talisker i do głowy by mi nie przyszło, że może się to zmienić.
A jednak w święta 2015 pokonał go Ardbeg Uigeadail (nie mylić z tym stojącym na trzecim miejscu - to dwa różne trunki).