Zbieramy topinambur na tak modnych kiedyś pracach społecznych.
Od lewej: Krzysiek Ciemniewski (w parterze), ja, Zbyszek Ciemniewski i Jaśko Smykała.
W rękach mam potrzaskane okulary, a czeka mnie powrót samochodem (wada wzroku -3,5!).