|
|
Piątek
24.07.2026nr 205 (7663 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Warunek prezesa- termin upływa w czwartek Autor: pięta godzina: 13:09 Odpowiedzi ad Vocem ze strony admina nie ma więc tu rodzi się pytanie bo termin minął/ dla zwolenników frakcji tzw.harcerzy w PIS / o północy z 23 na 24 lipca anno 2026 roku czy tam w tym PIS-ie obie strony sporu zakiwali się wspólnie w swoich kłamstwach .a pytał o to niejaki poseł Patryk Jaki doczytać można w Interii.pl pod tym samym nagłówkiem.W ten oto sposób niejaki poseł Grzegorz Braun rośnie w siłę.Ba chciał nawet sądownie zmienić nazwę swojej partii dodając do nie imię i nazwisko by zwiększyć jej czytelność i tym samym poparcie.Osobiście doradzał bym PIS dodać taką uwagę PIS bez pana Morawskiego. Autor: pięta godzina: 15:56 Poprawka nie chodziło mi o pana morawskiego tylko Morawieckiego /też absolwenta Historii jak większośc " wielkich przy władzy " w naszym kraju .../za błąd literowki przepraszam. Autor: Onufry wuj godzina: 18:30 Internauto z nickiem "Piotr Gawlicki" Piszesz, że PZŁ na coś "pozwolił". A na co PZŁ mógł pozwolić lub nie pozwolić? ....skoro nie PZŁ przegłosowuje ustawy dotyczące łowiectwa lecz posłowie... ....skoro nie PZŁ wydaje rozporządzenia dotyczące łowiectwa, lecz rząd, aktualnie rząd Tuska? Czepianie się PZŁ jako rzekomego sprawcy problemów polskiego łowiectwa ma taki sam sens, jakbyś się czepiał Onufrego wuja jako rzekomego odpowiedzialnego za taką a nie inną szatę graficzną portalu "łowiecki". Onufry wuj nie ma żadnej możliwości zmiany szaty graficznej portalu "łowiecki" Może tylko pomarudzić. A PZŁ nie ma żadnej możliwości uchwalania ustaw i rozporządzeń dotyczących łowiectwa. Może tylko pomarudzić. Autor: Piotr Gawlicki godzina: 21:19 Ale PZŁ, tak jak inne związki myśliwych europejskich mógłby zaprotestować lub wstrzymać się z polowaniem, jeżeli uchwalane ustawy i rozporządzenia dotyczące łowiectwa nie odpowiadają jego członkom. Tego jednak nigdy nie zrobił i nie zrobi, bo jest powołany i kierowany przez tych, co te ustawy i rozporządzenia wydają. Nigdy nie zdarzy się w Polsce coś takiego, co zdarzyło się w Hiszpanii (kola.lowiecki.plhttps://revistajaraysedal.es/aniversario-manifestacion-20m-cazadores-marea-naranja/) w dniu 20 marca 2022 roku, stając się punktem zwrotnym dla łowiectwa w Hiszpanii. Autor: August godzina: 23:30 Piotr - wklejając stronę hiszpańskiego magazynu i portalu internetowego o tematyce łowieckiej i wędkarskiej "Jara y Sedal" to taki zabieg vel Onufry bazujący niezmiennie na doniesieniach republiki i niezależnej. I tak mamy do wyboru - studiując inne źródła - dawanie wiary liczbom - 800 tyś lub 100 tyś uczestników tej demonstracji. Bez wątpienia była to demonstracja tak zwanego sektor wiejskiego której udało się w konsekwencji skutecznie zablokował niekorzystne dla siebie prawo, pokazując, że modernizacja kraju nie może odbywać się kosztem tradycji i stabilności ekonomicznej regionów rolniczych. Tym samym demonstracja udowodniła, że hiszpańska prowincja posiada ogromną zdolność logistyczną i mobilizacyjną. Protest „20M Rural” z 20 marca 2022 roku był jednym z najważniejszych zwrotów społeczno-politycznych w nowożytnej historii Hiszpanii. Najważniejszym i najbardziej namacalnym skutkiem protestu była kapitulacja rządu w kwestii prawa o ochronie zwierząt. Pod wpływem nacisku „pomarańczowej fali”, rządząca partia PSOE uległa żądaniom sektora łowieckiego. Do ustawy wprowadzono kluczową poprawkę, która całkowicie wyłączyła psy myśliwskie oraz inne zwierzęta pracujące (np. psy pasterskie) spod rygorów nowego prawa. Zostało to uznane za spektakularne zwycięstwo lobby łowieckiego i porażkę radykalnych organizacji prozwierzęcych. Konserwatywna partia Vox jednoznacznie poparła manifestację, co pozwoliło jej przejąć elektorat wiejski w późniejszych wyborach regionalnych i parlamentarnych. Wieś hiszpańska przestała być ignorowana jako „bierny elektorat”. Partie polityczne zrozumiały, że sektor agrarno-łowiecki potrafi zmobilizować setki tysięcy zdyscyplinowanych wyborców. Wydarzenie to wywołało wewnętrzny kryzys w ówczesnym rządzie koalicyjnym (PSOE i Unidas Podemos). Skrajnie lewicowe Podemos domagało się pełnej ochrony wszystkich zwierząt, podczas gdy premier Sánchez (PSOE) zdecydował się na ustępstwa wobec wsi, by ratować poparcie w regionach rolniczych. Protest z 2022 roku zaszczepił w hiszpańskich rolnikach świadomość własnej siły. To właśnie struktury skonsolidowane podczas „20M Rural” stały się fundamentem pod ogólnokrajowe, potężne blokady dróg przez traktory, które przetoczyły się przez Hiszpanię na początku 2024 roku. Celowo nie rozwijam sukcesów po proteście rolników, bo to jednak nie portal ‘‘farmer’’ ale wdrożono awaryjne plany wsparcia finansowego wsi. Wprowadzono dopłaty do paliwa rolniczego oraz ulgi podatkowe, które miały zamortyzować inflację i skutki corocznych suszy. Jeszcze na koniec smutna refleksja – okazało się, że w tej Hiszpanii mamy dziwny podział na tych myśliwych ze środowisk wielkomiejskich i tych wiejskich. Miastowi stanowili niewielki odsetek protestujących . A tak na marginesie to myśliwi stanowili niespełna 20% - 30 % ogólnej liczby protestujących. Jednak znamiennym jest, że w dowód solidarności rolnicy przywdziali czerwone / pomarańczowe kamizelki charakteryzujące łowieckie hobby, Autor: August godzina: 23:49 Co mam do interesującej wcześniejszej polemiki ; Piotrze G. - odkryłeś właśnie jeden z najwspanialszych reliktów polskiej myśli ustrojowej. To absolutny majstersztyk inżynierii społecznej. Formalnie żyjesz w wolnym, demokratycznym kraju w XXI wieku, ale jeśli poczujesz pierwotny zew natury i zechcesz legalnie upolować dzika, musisz złożyć hołd lenny organizacji, która mentalnie i strukturalnie wciąż tkwi w głębokim PRL-u. Karolu P. - kiedyś to był prawdziwy myśliwy rodził się w błocie, a nie na kursach online. I ten kult stażu - masz mniej niż 30 lat w PZŁ? Jesteś obserwatorem, a nie partnerem do dyskusji. Twoja pogarda dla teorii to taki filozoficzny zong - książki i reformy piszą miastowi, którzy dzika widzieli tylko na talerzu. Każda nowa opinia to zamach na tradycję i święty spokój starych działaczy. Autor: starzec godzina: 23:56 Ta dyskusja chyba daleko odeszła od tematu. Co do aktywności myśliwych w Polsce to można to było zaobserwować nie tak dawno gdy można było ustalić kto się wpisał pod jakąś zdaje się opinią nt propozycji zmiany prawa czy coś. W każdym razie okazało się, że nawet opłacani przez nas tzw. działacze się nie powpisywali. To co tu mówić o przyjechaniu na demonstrację. Struktury pzł narzucone przez polityków ciągną nas w przepaść, a sami oddolnie nie potrafimy się zorganizować i zmobilizować. Nie wspominając już o dogadaniu się z innymi grupami czy środowiskami. Utrzymywana przez nas reprezentacja czyli władze pzł nie reprezentuje nas, ale polityków którzy ich ma tę stołki posadzali. Nas mogą jawnie lekceważyć i chyba teraz nawet nie próbują tego ukrywać, że tak robią. |