|
Potrzebny będzie duży garnek, najlepiej 12 - 15 litrowy ... Mięso, kilka jego rodzajów (w tym wypadku miałem szynkę wieprzową, łopatkę z jelenia i dwie, duże, golonki z dzika), kroję na kawałki wielkości pięści, solę i obsmażam w rondlu na smalcu lub ew. oleju. Obsmażone kawałki wrzucam do kiszonej kapusty i w niej, ze dwie godziny, gotuję. Aż zmiękną ...
Do kapusty dodaję liść laurowy, czarny pieprz, ziele, jagody jałowica, jabłko (lub dwa) i nieco suszonych pomidorów.
Gdy mięso jest już prawie miękkie, całość, odstawiam do wystudzenia. Bigos należy studzić odkryty lub przy uchylonej pokrywce - zamknąć dokładnie garnek można po dokładnym wystudzeniu Na drugi dzień gotuję kapustę świeżą razem z, namoczonymi wcześniej, grzybami prawidziwymi. W tym czasie mięso, wyjęte z kapusty kiszonej, kroję na drobniejsze kawałki. Łączę wszystko w jednym garnku, dodaję pęto kiełbasy jałowcowej pokrojonej w kostkę i jeszcze chwilę gotuję po czym odstawiam do wystudzenia. Na trzeci dzień dodaję śliwki suszone, zagotowuję, dolewam z pół butelki czerwonego wina i robię zasmażkę ze słoniny i cebuli, doprawiam pieprzem, solą (ewenyualnie cukrem) i ... odstawiam do wystudzenia. W następnym dniu bigos powinien być już odpowiedni do jedzenia ale nie zaszkodzi mu kolejne zagotowanie (i odstawienie - wystudzenie) nim zaprosimy gości ... Bigos podawajemy z pieczywem, najlepiej wiejskim chlebem, i czerwonym, wytrawnym winem. |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
listopad' 2006 |