|
Zanim zacząłem tworzyć te strony, przejrzałem już
istniejące. Doszedłem do wniosku, po pierwsze jest ich mało, po drugie zwykle nie zawierają wiele. Wynika
z tego że nie jesteśmy skłonni przedstawić się ogółowi społeczeństwa. Na codzień widzę, że
myśliwi w zasadzie zamykają się w własnym kręgu
kolegów, mało pokazują się na zewnątrz. Niewiedza tematu łowiectwa przez społeczeństwo
prowadzi do nagonki na myśliwych. Częste publikacje, szukające sensacji,
niejednokrotnie przedstawiają nas w krzywym zwierciadle. Wybryk jednego
myśliwego przekłada się na wszystkich członków związku. Myśliwy jest
postrzegany tylko z bronią na polowaniu. A polowanie jest tylko jednym z zabiegów
hodowlanych mającym na celu selekcję i regulację stanu ilościowego zwierzyny. Sami również jesteśmy winni, opowiadamy różnego rodzaju
historyjki związane z polowaniem wstydząc się jednocześnie wspomnieć ile
przedtem trzeba było włożyć w to pracy. W kwartalniku Wojewódzkiego
Sejmiku Łowieckiego w Poznaniu Nr 2/2002 |