DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Piotr Gawlicki25-09-2019
Jak PZŁ medalami wprowadza w błąd

W roku 2013 Wacław Matysek pisał w Łowca Polskim na temat populacji jeleni, zachwalając kryteria selekcji nakazujące strzelać o 30% mniej byków niż się urodzi, kosztem łań, których należy strzelać o tyle samo więcej niż się urodzi każdego roku. Ten sposób odstrzału miał przynieść i przyniósł zwiększenie liczby pozyskiwanych byków starszych i uzasadniał oszczędzanie byków młodych, co krytykowałem w artykule Wielkie oszustwo PZŁ w selekcji jelenia w Polsce. Dzisiaj, w ostatnim numerze Łowca Polskiego, Wacław Matysek znowu wychwala oszczędzanie byków młodych, co gwarantować ma pozyskiwanie większej liczby poroży byków starszych.

Przypomnę swoje stanowisko sprzed sześciu lat. ..."ograniczenie odstrzału byków, czyli odstrzeliwanie ich mniej, niż w danym roku się urodzi, jest jedną ze skuteczniejszych metod postarzania byków, która realizowana przez kilka lat rzeczywiście postarza byki w populacji, bo powoduje zwiększenie ich liczby w każdym przedziale wiekowym, a więc również w III klasie. W konsekwencji musi się to odbić pozytywnie na jakości pozyskiwanych poroży, bo tych cięższych i medalowych będzie więcej. Odbędzie się to jednak kosztem wzrostu liczby osobników w populacji ogółem i zmianą stosunku liczby byków do łań, np. do 1 : 1 i gorzej, a więc wywróceniem parametru świadczącego o ustabilizowaniu się struktury płci"...

Analizując populacje jelenia w roku 2013 zakładałem, że liczebności wynikające w rocznych planów łowieckich są rzetelne. Tu się myliłem, bo były poważnie niedoszacowane, co Lasy Państwowe oficjalnie przyznają od roku 2017, żądając od kół łowieckich radykalnego zwiększenia liczby inwentaryzowanych jeleni i udowadniając to żądania wynikami swoich inwentaryzacji. To na skutek tego niedoszacowania ciągle jeszcze są w planach łowieckich do odstrzału łanie. A ile ich zostało? Zdecydowanie mniej niż byków, ale tego tematu w swoich artykułach Wacław Matysek unika, bo musiałby pisać o redukcji populacji jelenia w Polsce, a to temat delikatny w czasach dobrej zmiany i sukcesów na wszystkich frontach, który mógłby uderzać w i tak beznadziejny obecnie wizerunek myśliwych w społeczeństwie. Za to z-ca redaktora naczelnego Łowca Polskiego pisze w swoim artykule tak:

..."Wśród wycenionych byków złoty medal przyznano 88 porożom, srebrny - 600, a brązowy - aż 1468 wieńcom. Ale to nie koniec, gdyż w dziewięciu okręgach jeszcze nie dokonano wyceny medalowej. Można więc zakładać, że liczba medalowych poroży zdobytych w ubiegłym sezonie znacznie przekroczy 2200. Skoro tak, to pod względem liczby medali wreszcie będziemy mogli się porównać z Węgrami. (....) Na pierwsze miejsce (po roku przerwy) wrócił okręg olsztyński, gdzie zdobyto aż 464 medale. Na drugim miejscu, z wynikiem 458 poroży wycenionych powyżej 170 punktów CIC, znalazł się zeszłoroczny lider okręg szczeciński."....

Brzmi dobrze, ale tylko w tych kilku zdaniach autor za całym Polskim Związkiem Łowieckim wprowadza nas w błąd ośmiokrotnie, pomijając już porównanie do Węgier. Wacław Matysek czyni to pisząc o wycenie zgodnie z punktacją CIC i przyznawaniu za to medali, rozumianych przez szeregowych myśliwych jako też medali CIC. Mniej zorientowanym wyjaśnię, że CIC to międzynarodowa organizacja pod nazwą Council for Game and Wildlife Conservation, w tłumaczeniu na polski Międzynarodowa Rada Łowiectwa i Ochrony Zwierzyny. W tej organizacji działa System Wyceny Trofeów, w ramach którego CIC przyznaje swoje medale, tylko złote. Ale jest jeden warunek, tylko wycena dokonana przez mierniczych nominowanych przez CIC ma prawo dokonywania medalowej wyceny CIC trofeów.

W Polsce są tylko dwie osoby mające uprawnienia CIC do wyceny medalowej poroży, w związku z czym wyceny wg punktacji CIC Polski Związek Łowiecki po prostu nie dokonuje. No chyba, że te dwie osoby obskakują wszystkie 49 komisji okręgowych każdego roku, ale i to jest niemożliwe, jeżeli na listę medalowych trofeów CIC wpisano od roku 2014 tylko 6 trofeów z Polski, a tu Wacław Matysek chwali się aż 2200 porożami medalowymi pozyskanymi w ubiegłym sezonie. Gotowy jestem się założyć, że te 6 poroży pozyskane zostało przez osoby bliskie kierownictwu PZŁ, bo z tych dwóch osób uprawnionych do wyceny medalowej wg CIC jedna jest członkiem obecnego Zarządu Głównego PZŁ, a druga członkiem Naczelnej Rady Łowieckiej, a być może jego prezydium, jeżeli min. Henryk Kowalczyk ustąpi Pawłowi Piątkiewiczowi i odwróci się od Rafała Malca.

Nie mam wątpliwości, że zaraz odezwą się obrońcy polskiej wyceny medalowej podpierając się dowodem, że komisje wyceny medalowej PZŁ działają w granicach obowiązującego prawa, bo wycena dokonywana jest na podstawie Rozporządzenia Ministra Środowiska z maja 2005 r. Elementem tego rozporządzenia jest załącznik, którego tytuł jest jednoznaczny: KRYTERIA MIĘDZYNARODOWEJ RADY ŁOWIECTWA I OCHRONY ZWIERZYNY, czyli innymi słowy kryteria CIC. PZŁ może powiedzieć, że "minister kazał", ale rozporządzenie nie ma nic wspólnego z wyceną CIC. Nie ma? To co podaje ZO PZŁ w Krakowie? Żadna z wymienionych tu osób nie ma autoryzacji CIC do wyceny medalowej tej organizacji, a jednak tak ich PZŁ przedstawia. Nie ma wątpliwości, że to Polski Związek Łowiecki wprowadza w błąd wyceną CIC nie tylko członków Związku, ale również Ministrów Środowiska Jerzy Swatonia, który przygotował rozporządzenie oraz Tomasza Podgajniaka, który to rozporządzenie podpisał. To nie minister udawał się do siedziby CIC w Budakeszi pod Budapesztem, żeby uzgodnić przeniesienie kryteriów CIC do polskiego prawa, tylko Polski Związek Łowiecki podsunął ministrowi te kryteria.

I w ten sposób polscy myśliwi żyją w przeświadczeniu, że PZŁ przyznaje złote, srebrne i brązowe medale Międzynarodowej Rady Łowiectwa i Ochrony Zwierzyny, które najwyższej klasy specjaliści z międzynarodowymi uprawnieniami wyceny przyznają myśliwym na świecie, a prawda jest brutalnie inna. Żaden z członków okręgowych komisji d/s wyceny poroży nie ma akredytacji CIC, a przyznawane medale nie są żadnymi medalami CIC. Doświadczenie mi podpowiada, że członkowie PZŁ nie tylko nie mają szans na żadne medale wg CIC, bo PZŁ w żaden sposób nie informuje jak je zdobyć, ale nie dostają nawet medali przyznanych wg rozporządzenia Ministra Środowiska, czego sam doświadczyłem, bo przyznanego mi medalu przez komisję wyceny PZŁ nigdy mi nie wręczono. A tym co się upominają o medal, PZŁ proponuje jego zakup za 60 zł.

Odmienna sytuacja jest w innych krajach, które inaczej podchodzą do wyceny. Przyznawane w tych krajach medale narodowe można poznać na stronie CIC, ale polskich medali tam się nie znajdzie.

I co? I nic, bo takie właśnie standardy obowiązują w Polskim Związku Łowieckim.


PS - powyższy artykuł przesłałem do PZŁ, prosząc o ewentualne uwagi lub komentarz do dnia 25.09.2019, ale w odpowiedzi otrzymałem jedynie informację, że artykuł został przekazany do Komisji Wyceny Trofeów NRŁ.




30-10-2019 19:37 Jurekel No proszę. Coś podobnego . Jeleń jest jednak w naszych łowiskach. Nieprawdopodobne.
30-10-2019 19:37 Jurekel No proszę. Coś podobnego . Jeleń jest jednak w naszych łowiskach. Nieprawdopodobne.
30-09-2019 18:08 J.Chudy Nie znam metodologii obliczeń kol. Matyska, ale przypuszczam że uwzględnił to, czego nie uwzględnił kol. Gawlicki - większej liczby nierejestrowanych zgonów byków niż łań.
1. Byki są częściej kłusowane niż łanie - łatwiej podejść podczas rykowiska, cenne trofeum,
2. podczas błędnej oceny selekcyjnosci strzelonego młodego byka istnieje pokusa, by go zapisać w dokumentach jako łanię.
3. Byki częściej ulegają wypadkom komunikacyjnym, łanie są bardziej ostrożne na drogach.

Dlatego należy to uwzględniać podczas planowania odstrzałów, by struktura płci była zachowana, ta rzeczywista. I planować większy oficjalny odstrzał łań niż byków.

P. S. Podobna sytuacja jest w statystykach forumowych - nadmierny odstrzał wuja Onufrego zawyża statystyki wpisów J. Chudego 😋
27-09-2019 22:52 Pomorski Łowca Uwielbiam polować zarówno na rogacze jak i na byki. Do zasad selekcji mam odpowiedni stosunek … ale je stosuje bo jestem praworządny. A ta wycena medalowa jakoś mi lata koło nie powiem czego. Osobiście nie widzę żadnych racjonalnych powodów by się ścigać z Węgrami w liczbie medalowych byków. A nemrodzi, chwalący się strzelonymi przez siebie medalowymi bykami, nie budzą mojego szacunku. W szczególności gdy są to funkcyjni, którzy gonią z łowiska młodzież by samemu wielkich czynów łowieckich dokonać.
26-09-2019 15:23 jaszczur W PZŁ wszystko musi być szemrane i dwuznaczne, bo inaczej pogrobowcy Bieruta już dawno straciliby pieniądze, władzę, stołki i darmowe polowania w OHZ.
26-09-2019 08:19 MAK Tytuł tego artykułu powinien brzmieć np. Brednie serwowane przez Maryska .
Lub
Wodzostwo PZŁ akceptuje brednie o selekcji itd. itp.
26-09-2019 08:13 MAK Należy zacząć od tego co Pan Cejrowski Wojciech propaguje.
Wszyscy sędziowie "VON"
Czy byłoby możliwe doprowadzenie kraju do takiego stanu gdyby to grono szanownych sędziów nie byłaby łajdakami ?
Jeżeli Kol. Gawlicki pozwoli, to krótką listę nazwisk nieuczciwych sędziów, świadomie naruszających prawo w celu wydania wyroku na korzyść takich "Matysków", lub takich jak Dobrzeniecki z ZO w Szczecinie.
26-09-2019 07:55 MAK Bierze Kolega udział w przedstawieniu, tragikomedii tego Matyska i tak PZŁ jest "kimś".
Dopóki nie zacznie się ujawniać czym jest PZŁ i kto go zorganizował i kto nim "rządzi" to będą poruszane takie i podobne "temaciki"
25-09-2019 22:34 J.Chudy123 Gdy pisałem o konieczności płacenia za "blachy" przy okazji upominania się ZO PZŁ o kasę na "ichnie Hubertowanie", jakoś nikt nie przyznał racji praktykowanego naciągarstwa finansowego przez ZO PZŁ.
To co? Tylko autor potwierdza, że medale trzeba sobie kupić w ZO PZŁ :-))) CICów nie było i nie będzie. Czy w takim razie te dyplomy co mam za rekordy oprawione w ramkach na ścianach lepianki mogę sobie wsadzić w d...?
Chyba że się mylę i tylko ja w tym PZŁ muszę sobie kupywać medale.
Nie zły bajzel :-)))
25-09-2019 13:27 Opechancanough No to sa jaja jak berety! Informacja warta 66 lecia pzl!😁 Brawo Panie Piotrze!
25-09-2019 12:07 Czesiek Świetny artykuł Panie Piotrze! W samo sedno! Rozjaśnił mi Pan moje przypuszczenia które miałem!

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2018 P&H Limited Sp. z o.o.