strona główna forum dyskusyjne


























Pytał: Paweł
Data: 18/06/2026
Publikacja: 26/06/2026

Pytanie: Podczas polowania zbiorowego jeden z myśliwych, w trakcie trwającego pędzenia, po oddaniu kilku strzałów do zwierzyny, opuścił wyznaczone stanowisko (ambonę) i udał się samochodem w miejsce przypuszczalnego zestrzału, poruszając się po łowisku w czasie, gdy pędzenie nadal trwało i inni uczestnicy oddawali strzały.
Zdarzenie zostało zgłoszone telefonicznie prowadzącemu polowanie przez innego uczestnika i odnotowane w protokole z polowania. Prowadzący niezwłocznie skontaktował się z myśliwym i polecił mu powrót na stanowisko. Po polowaniu myśliwy, który był świadkiem zdarzenia wystosował pismo do zarządu z opisem całej sytuacji, w tym wspomniane wcześniej opuszczenie stanowiska i oddawanie strzałów po linii.
W toku dalszych czynności, wezwano obu myśliwych na zarząd, gdzie:
- świadek zdarzenia podtrzymał swoją relację, wskazując m.in. na realne zagrożenie bezpieczeństwa oraz oddawanie strzałów w kierunku jego stanowiska. Podkreślił, że zdarzenie miało miejsce zaraz po rozpoczęciu pędzenia.
- myśliwy, którego dotyczy zdarzenie, przyznał, że opuścił stanowisko w trakcie pędzenia, tłumacząc swoje zachowanie błędnym przekonaniem o zakończeniu pędzenia; jednocześnie wskazał, że w jego ocenie nie stworzył zagrożenia.
Ostatecznie kilka dni po posiedzeniu zarządu, zgłaszający wycofał swoje wcześniejsze pismo.

W związku z powyższym i mając na uwadze, że sytuacja dotyczy członka komisji rewizyjnej:
1. Czy w opisanej sytuacji zarząd koła łowieckiego ma obowiązek nadania sprawie dalszego biegu poprzez skierowanie sprawy do zarządu okręgowego, niezależnie od wycofania skargi przez osobę zgłaszającą zdarzenie? Zarząd nie może sam podjąć działań dyscyplinarnych, ponieważ sprawa dotyczy członka komisji rewizyjnej.
2. Czy brak reakcji zarządu (np. odstąpienie od skierowania sprawy do zarządu okręgowego) może stanowić naruszenie obowiązków statutowych lub narażać członków zarządu na odpowiedzialność (np. organizacyjną, cywilną, dyscyplinarną w ramach struktur PZŁ)?

Odpowiedź:
Jeżeli sprawa nie została załatwiona na polowaniu, kiedy prowadzący mógł zweryfikować informacje w terenie, szczególnie strzał po linii, to w chwili obecnej:

ad 1)
Zarząd nie ma takiego obowiązku, bo nie ma żadnych dokumentów wskazujących na zaistnienie takiego zdarzenia, oprócz wpisu do protokołu, że myśliwy zszedł ze stanowiska i został przywołany przez prowadzącego. Tego rodzaju zdarzenie powinien ocenić prowadzący i jeszcze na polowaniu, korzystając z możliwości dawanych przez § 106 statutu PZŁ. Teoretycznie, można zgłosić sprawę do ORD, ale jego działanie polegałoby na ważeniu słowa przeciwko słowu i wprowadzała tylko niesnaski i konflikty między członkami koła.

ad 2)
Nie, nie będzie to stanowić naruszenia obowiązków statutowych lub narażać członków zarządu na odpowiedzialność (np. organizacyjną, cywilną, dyscyplinarną w ramach struktur PZŁ).

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.