strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



...można wiać!...Rosnie następne pokolenie - synowie Kolegów po strzelbie...chop!...Najpewniejszy miot - śniadanie pod dębami.Majak wskazuje parujące jeszcze miejsce po dzikach...
autor: madmaautor: madmaautor: madmaautor: madmaautor: madma
"kawałek" Klanu... an.dzie, Gończak, madma...w przerwie polowaniaA ten co?! Z Palestyny????.... Sympatyczny kolega Adam z bronią kolegów, ładujących dzika na karawan.Tu, między mną a an.dzie przeskoczyła locha z warchlakiem.... Dugas!  -  tu miałeś pole .....Złom wręczał mi kolega Wacek, którego częstowałem papierosem przed strzałem....Gończak z "duniem" . 108 kg w skupie a w pysku....chyba medal!
autor: madmaautor: madmaautor: madmaautor: madmaautor: madma
Tu przyszło życie....a pod tym miejscem inne życie się skończyło....Oj! -  było co szarpać!Koniec polowania, zmęczony Gończak, naganka i pies.Pokot pod  "Dębem Stanisława" Mocny w gębie....
autor: madmaautor: madmaautor: madmaautor: madmaautor: madma
W skupie zajął pół chłodni...I już po całej ceremoniPierwszy w tym sezonie. Warchlak, ale to zawsze dzikPowrót ze stanowiska z gąskamiZmęczony ale szczęśliwy
autor: madmaautor: Artonautor: pawelmautor: pawelmautor: pawelm
Sobotni pokot. Do moich czterech mój ojciec dołożył jeszcze jednąNiedzielny pokot. Na zdjęciu od lewej: król polowania W. Proszewski - łania, dwa dziki i lis; T. Proszewski - lis; moja skromna osoba - dzik; E. Janczyk - dwa dzikiPrzy pokocie pies z Kotem. Kot prowadził nagonkę a pies, na swoim pierwszym polowaniu w roli dzikarza, wyprowadzał dziki na linie i wracał po następne. Przychodziło mu to z taką łatwością jakby to robił całe życie. Mój liderek - bohaterekBezpośrednio po powrocie z łowiska - warchlaczka z lewej strzelił poprzedniego dnia kolega.Warchlaczek-loszka. 39kg po wystudzeniu. Mój pierwszy łaciaty.
autor: pawelmautor: pawelmautor: pawelmautor: RoadRunnerautor: RoadRunner
Prawie jak "Sami Swoi" - ino pasty zbrakło... ;)Strzelany na ok. 100m. .308Win z pociskiem Sako Powerhead 10,7g. Po strzale "za ucho" został w ogniu - niestety kula skręciła i uszkodziła troszkę łopatkę na wylocie...Zagajnik mocno "jałowcowy" stąd i ostatni kęs...Cielaczek - łańka. Po strzale na komorę (.308W, Sako Powerhead 10,7g)  cofnął się ok. 40-50m mocno znacząc przyjęcie kuli, położył się w jałowcach i tak został...Dzik strzelony na polowaniu zbiorowym (został w ogniu).
autor: RoadRunnerautor: RoadRunnerautor: RoadRunnerautor: RoadRunnerautor: Felek

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.