strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



Znów jarząbek, ciemniejszy, to kogutek: mam medaliony zrobione przez Grażynę!Po tym "wiadukcie" strach przejśćHa! Raz kozie śmierć!Próbuję na potrzeby fotografa, bo już przeszedłem po kamieniach!Gotowy do wyjazdu, ale broń do łowów i obrony.
autor: janiautor: janiautor: janiautor: janiautor: jani
Robi się ciemno, pora zwijać zasiadkę na łosiaWracamy z Joe po kolejnej zasiadce z łukiem na łosia. Joe poluje z kuszą!Powrót z Pawłem (syn Joe'go) po wertepach i bagnachJoe wabił głosem klępy. Dlaczego byk nie przyszedł?Ta dubeltówka z krótkimi lufami nabita jest brenekami. Ale pół godziny po zachodzie słońca trzeba ją rozładować i schować do futerału. Od tej chwili można się tylko bać!
autor: janiautor: janiautor: janiautor: janiautor: jani
Tak mnie Joe nauczył obierać jarząbki. Dwa pociągnięcia rękami i mięso czyste!I znów jarząbki. Ładny kogutek!Kamizelki i czapeczki trzeba nosić w obawie przed niedzielnymi myśliwymi. Całe tabuny jeżdżą na ATV.No i mam dwa: kogutek i kurka. Będzie rosołek!Choć jest zimno, ok. 5 stopni, to się musiałem porozpinać! Trochę z emocji!
autor: janiautor: janiautor: janiautor: janiautor: jani
Na to półuschnięte drzewo Joe wspina się samowchodzącą wyżką i wabi łosie.Sceneria łosiowego przesmyku. Pięć metrów w lewo lub w prawo nieprzebyty gąszcz.To ta brzoza, na której siedzi Joe.Wysiedliśmy z canoe, trudno się zabrać ze sprzętem.Paweł nie ma szczęścia: łoś go ciągle omija.
autor: janiautor: janiautor: janiautor: janiautor: jani
Joe ubrany i zapięty. On ma najzimniej na tej brzozie.I znów wracamy nad jezioro, by canoe dopłynąć do przystani Starski's Camp.To właśnie nasza przystań. Z lewej Indian Lake. 300 km stąd Hudson BayPo kąpieli pogawędka. Joe wspaniale opowiada.Przed kolejną wyprawą na łosia. Stoimy na werandzie domu w Starski's Indian Lake Camp, prywatnej posiadłości Rodziny 900 km od Wielkich Jezior na północ.
autor: janiautor: janiautor: janiautor: janiautor: jani
Wieczorem nad wodą jest zimno, stąd prawie zimowe ubranie.Łuk gotowy, ale co po ciemku można z niego wywojować. Dubeltówka w futerale, a niedźwiedź nie wiadomo gdzie.Joe schodzi z góry po grząskim bagnie, światło jest tylko od lampy błyskowej. Ciemno.Paweł ze swojej nowozakupionej jednorurki bajkał jest bardzo dumny! Ale i tak ochrzciliśmy ją "bałałajka".Dylemat: Iść, nie iść? Ale jak tu siedzieć w domu, gdy dookoła taka cudowna kraina. Za mną Indian Lake.
autor: janiautor: janiautor: janiautor: janiautor: jani

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.