strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



...niedziela 7 rano. W telefonie usłyszałem! Śpisz??? Strzelałem do rogacza na około 100m i chyba spudłowałem. Nie znalazłem ani kropli farby, ale słyszałem uderzenie kuli... może by to sprawdził? dasz rade przyjechać...??? Do Kolegi 50km a od niego drugie 50 do łowiska... Decyzja była natychmiastowa-było uderzenie trzeba sprawdzić.....
Po 4 godzinach od strzału  podłożyłem Bekse, która znalazła zestrzał i powoli lecz bardzo pewnie po około 120m doprowadziła nas do zgaszonego rogacza, który to rzekomo został spudłowany... DB07.07.12 
Wspólny wypad na łowy z ojcem. Ja w oczekiwaniu na  dziki, tata za rogaczem.
Tym razem św.Hobert darował ojcu rogacza
autor: Łowczyautor: kierownik13autor: Łukasz z lasuautor: amigojegerautor: amigojeger
08.07.2012 Żniwa powoli się zaczynają!. 10-ty dziczek w sezonie. O godzinie 21.00 na świeżo skoszone pole meldują się dwa przelatki jeden po strzale za ucho zostaje w ogniu.
autor: amigojegerautor: amigojegerautor: Kamil90autor: Gonzoautor: Gonzo
W szkolkach mam przedszkole, trzeba uwazac zeby nie rozdeptac:). Teraz sie ciesze a w zimie i na wiosne bedzie placz bo skubance drzewka zgryzaja:(.
autor: Gonzoautor: Lisiarz maxautor: Lisiarz maxautor: Manek67autor: Manek67
W niedziele rano kolejne dojscie...
W poniedziałek nastęony telefon "...Marcin strzelałem do rogacza... i jest kropla farby na zestrzale, a rogacza szukam od pół godziny  i nic. Dasz rede przyjechać?" Po około 2 h od strzału podłożyłem Beksę, która wpięła się w trop i kolejny raz bez farby na otoku po około 200 metrach doprowadziła do zgaszonego rogacza... Radość Kolegi, Beksy i moja była ogromna, w końcu to już 7 raz  w  tym sezonie wyprostowaliśmy nie znaną trase ucieczki strzelanej zwierzyny... Pierwsze spotkanie z łosiem w moim obwodzie.Ten sam łoś spotkany godzinę później - okolice Ostrowa Wlkp.Słowacka licencja na polowanie, otrzymany złom, grot którym pozyskany został ten mały przelatek i pamiątka po nim... :) na tle ubrania które wtedy mnie maskowało. mały przelatek, pozyskany z zasiadki - pierwszego dnia polowania.
autor: kierownik13autor: Szeliniakautor: Szeliniakautor: kissielecautor: kissielec
większy przelatek, strzelony z zasiadki przed zmierzchem...ostatniego dnia polowania.Przy prawidłowo wykonanym polowaniu łuczniczym, strzała przechodzi na wylot tuszy i zostaje nieopodal miejsca zestrzału. Jej badanie wzrokowe i zapachowe...daje najlepszą informację o miejscu trafienia.W poniedziałek to on był sprytniejszy,ale we wtorek...    (6). Darz Bór.10.07.2012 Mój pierwszy rogacz w tym sezonie./zdjęcia nie najlepsze bo wykonane komórką ;-)/
autor: kissielecautor: kissielecautor: Siwy86autor: sowlandautor: sowland
Lisek strzelony o 21:00  11.07.12 Przepraszam za jakość, zdjęcie z tel..Zdjęcie zrobione w zeszłym roku wtedy w ręku miałem aparat , następne wyjazdy ze sztucerem nie przyniosły efektu juz go nie zobaczyłem.Jak sie okazało rogacz czekał rok w tym samym miejscu na spotkanie ja tym razem miałem w ręku sztucer zamiast aparatu i Św, Hubert postanowił obdarować mnie tym pięknym rogaczem.
autor: tomek_autor: Gonzoautor: Gonzoautor: Gonzoautor: Gonzo

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.