strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



Ostatni miocik i jeszcze dwa kogoociki ;-)Ciężki sprzęt pozwolił wszędzie dotrzeć ;-)Baśka gościnnie w tej galerii ;-) DB!Zwabiony na predatora,szedł jak po sznurku w odległości 100 m zatrzymała go moja siódemka wstaję rano.... patrzę.... a na jabłoni wisi dzik .....déjà vu".......pomyślałem sobie    ;-)))
autor: Wojski Hreczechaautor: Wojski Hreczechaautor: Wojski Hreczechaautor: tsabinekautor: BartOn
25-01-2014 Wystarczyło trochę białego puchu i efekt jest. (8)Samica J.harissaOdyniaszek pozyskany na jednym z polowań zbiorowych :)Samiec i samica J.harissaCzasami dobrze se odpocząć :)
autor: czarny zwierzautor: siemian89autor: siemian89autor: siemian89autor: siemian89
Udało się zdobyć trzecie miejsce na ponad stu myśliwych w kole :)Zimowy poranek, -11st.C, padający śnieg i... spotkanie z dzikiem - to są uroki polowania :-) Dzięki św. Hubercie!
Jest to mój 10-ty dzik w sezonie a 109  od początku przygody łowieckiej.  Kolejny byczek  tym sezonie,pozyskany podczas popołudniowego podchodu....Pozdraiam..DB..Rajmund..Za oknem słoneczko i dość  fajnie mroziło więc grzech było siedzieć w domu :-)Jestem pod wrażeniem inteligencji tych ptaków. Niesamowita jest również gama wydawanych przez nie dźwięków.
autor: siemian89autor: Felekautor: Rajmund Raczyńskiautor: Basior 1autor: Leśnik1
Myszak...kolejna zbiorówka... trzy dziki wybiegają około 50 metrów ode mnie na pole....... 
i tym oto sposobem mam kolejna fotkę do albumu... DB26 stycznia 2014 r. godz. 7.30. Zimowy poranek, -11st.C, padający śnieg i... spotkanie z dzikiem - to są uroki polowania :-) Dzięki św. Hubercie!
Jest to mój 10-ty dzik w sezonie a 109  od początku przygody łowieckiej. Warchlaka tego strzeliłem podczas nocnego podchodu 2 dni przed nadejściem zimy :-) .Darz BórTego dzika spotkałem koło godziny 15 , nie zdążyłem jeszcze dojechać na miejsce polowania . Darowałem mu:-) zrobiłem tylko szybkie foto z samochodu i pojechałem dalej .D.B
autor: Leśnik1autor: kierownik13autor: Felekautor: Basior 1autor: Basior 1
-5- dzik w tym sezonie. Odyniec strzelony w piękny zimowy dzień 28.01.2014. Oj długo mi(nam) zajęło pozyskanie tego cwaniaczka, ponad dobry miesiąc siedziałem za nim ja, tata i brat, zawsze był sprytniejszy, żadnemu z nas nie udało się go nawet wcześniej na sekundę zobaczyć. Ruszał się bardzo pózo..żerował zawsze "po nas" gdy już byliśmy w domu. Aż do dzisiaj...pierwszy raz "popełnił błąd" przyszedł bardzo wcześnie warunki atmosferyczne w końcu go do tego zmusiły, od kilku ostatnich dni przeczuwałem to, że się pojawi o przyzwoitej porze...godz. 17:40 oddaję strzał na blat dzik ewidentnie zaznacza po czym odwraca się o 180 stopni i wchodzi w młodnik. Myślę no pięknie ciemno śnieg pada jak szalony...po kwadransie schodzę z ambony, idę na miejsce zestrzału i widzę dużą plamę farby pomyślałem, nie jest zle, ale nic innego mi nie pozostało jak wrócić do domu po psa i poprosić tatę o pomoc przy ewentualnym wyciąganiu z młodnika. Po 45 minutach jestem z powrotem z Figą i tatą na miejscu. Podkładam psa na zestrzał, farba już dość przysypana białą pierzynką, ale Figa ewidentnie podejmuje trop wchodzi w młodnik po 30 sekundach wraca do mnie, jeszcze raz przewąchuje zestrzał i z powrotem do młodnika i...nastąpiła chwila ciszy po czym słyszę jak tarmosi już zgasłego odyńca. Tak więc ostrożnie ruszamy z tatą w młodnik idziemy już na słuch i jakieś 40 m dalej leży "On" Piękny zwierz, cwany jak mało który, godny rywal, ciężko było go spotkać a co dopiero pozyskać.. Nie wiem czemu, ale tak mam i już, że dziki jakie by one nie były orężne czy nie małe czy duże wzbudzają we mnie coś takiego, czego nie da się opisać słowami to po prostu trzeba czuć, ten wir w brzuchy na widok tak pięknego i mądrego zwierza. Taka to była przygoda z "cwaniakiem" za co Tobie św. Hubercie bardzo dziękuje, tacie za pomoc i oczywiście mojej towarzyszce łowów, bez której bym w ten ciemny młodnik na pewno nie wszedł i od której chyba powinienem zacząć podziękowania. Jest to mój skromny i mały jubileusz, 10 dzik w karierze i drugi orężny. Waga dzika 80kg. Oręż się właśnie gotuje... Darz Bór.                 Na końcu tęczy PODOBNO jest zakopany garnek ze złotem  a na końcu  dziczego tropu NAPEWNO są  dziki :-)  z tęczą to chyba bujda  ale  trop sprawdzę :-)sprawdziłem ! - są dziki  teraz tylko je obudzić i przycelować .... chwilkę mi się zeszło   ale udało sie :-)teraz  dzika na sznurek i "spacer farmera" do samochodu tak ok 0.5 km może ciutkę wiecej  :-)
autor: tomek_autor: BartOnautor: BartOnautor: BartOnautor: BartOn
szybko wstały i  dały dyla  ale spoko spoko  idę za nimi :-)...szybkie  patroszenie ...Dziękuję Państwu za uwagę  i polecam  skosztować  takiego polowania  DB :-)))Nasz domek myśliwski położony jest w środku obwodu. To tutaj zawsze można się zatrzymać, odpocząć, ogrzać się w zimowe mroźne dni, wypić kawę czy gorącą herbatę a także spotkać się z kolegami po polowaniu i podzielić wrażeniami. Wewnątrz jest wszysko co myśliwemu do życia potrzeba - nawet rezerwowa buteleczka przedniej naleweczki :-)
Na polowanie mażna wybrać się na pieszo - dla zdrowotności :-)
autor: BartOnautor: BartOnautor: BartOnautor: Felekautor: Felek

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.