strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



a to cały pokot tego dnia po strzelonym koziolku wybrałem sie na kaczuszki i tym razem udało się coś złamac w locie jak narazie do kaczuszek idzie mi wyśmienicie mniej niż 2 strzały na kaczuche:)Pierwsza koza w tym sezonie strzelona z podchodu mimo strzału który oddzielil serce od płuc przebiegla jeszcze jakieś 150m w ostatnim gonie po ziemskich pastwiskach. DB.Klimat polowania zbiorowego w Lesie Ordynacji Opinogórskiej.3 klasa -12-13 lat :)
autor: Szortautor: Szortautor: Nostisautor: HAMELautor: Andrzejo
autor: Andrzejoautor: Andrzejoautor: Andrzejoautor: Andrzejoautor: Andrzejo
Na zakończenie rykowiska.Chciałem w spokoju zapolować na jelenie a tu o 17.30 zaatakowała mnie wataha ok. 30 sztuk pod dębami. Dwa ładne patelniaki po 25 kg każdy wróciły ze mną do domu. Będą kabanosy :D
autor: Andrzejoautor: Andrzejoautor: Lisiarz_Januszautor: Adler_89autor: Ławny
jelen łania 04-10-2014r, Rozpoczęcie polowanianie dane mi było na tym rykowisku pozyskać Byka ale co widziałem i słyszałem to moje :)
autor: sebastian mautor: knieja.szczytnoautor: knieja.szczytnoautor: knieja.szczytnoautor: Blaser93
jelen cele 05-10-2014r.Kolejny lisiurek w tym sezonie...DB..Św. Hubert ostatnio darzy.Wczoraj koźlak i kaczka,dzisiaj 2 gęsi.
Po wypatrzeniu niewielkiego stadka gęsi na oziminie zaczynam podchód zarośniętym rowem  melioracyjnym.Gęsi siedziały ok 15m od rowu za dość wysoką gorczycą,więc wydawało mi się,że podejście ich będzie dość łatwe.W odległości ok 100m od gęsi podrywa się stadko kuropatw(ok 13szt) co mnie bardzo cieszy,idę dalej i płoszę sarnę która przebiega prawie przez stado gęsi i płoszy je.Myślę,że to już koniec polowania,ale gęsi siadają ok 200m dalej.Zaczynam więc iść na czworaka przez gorczycę wszystko idzie po mojej myśli tylko że  czym bliżej gęsi jestem tym gorczyca mniejsza,a ja muszę się coraz bardziej spłaszczać,ale udaje się podejść gęsi na odległość strzału,a potem to już wiadomo.2 celne strzały i pierwsze gęsi w życiu. A to jeden z tych których rano nie zastałem,ale udało się to zrobić tego samego dnia wieczorem o 22:00 60 kg strzał trochę na kulawy sztych i kula wyciągnęła jelito i nie było za wiele farby resztę musiał zrobić pies i moja siła mięśni żeby go wyciągnąć z młodnika, w tym tygodni Św.Hubert mi podarzył. Po porannej zasiadce na dziki które skończyły żerować przed moim przyjściem, posiedziałem do świtu i w drodze powrotnej do auta wybrałem się na sarny i oto efekt tego polowania.
autor: sebastian mautor: Rajmund Raczyńskiautor: 19kalinek95autor: tsabinekautor: tsabinek
Kiedy nie poluje to wciąż myślę o polowaniu – nawet w podróży ;-)To był ciężki weekend. Oprócz polowania miałem 5 wyjazdów na sprawdzenie trafności oddanych strzałów lub poszukiwania zwierza po obcierkach. Ogólnie festiwal doopowatych strzałów. Dopiero dzisiaj rano trafił się przypadek rokujący szansę powodzenia. Kolega z koła strzelił wieczorem do łani. Na zestrzale nie znalazł nic. Dopiero po 150 - 200 metrach na zejściu z łąki do lasu pokazała się farba. Łania w lesie odłączyła od chmary znacząc swój trop coraz obfitszą farbą i wyraźnym zrywaniem ściółki z przodu. Poszukiwania odłożyliśmy do rana. Arti ładnie wypracował trop i po 400 metrach doszliśmy do leżącej na wysokim lesie łani. Strzał łaski był ostatnim akordem poranka. Przy okazji wachtelka Przemka poćwiczyła pracę na 14 godzinnym tropie jelenia. Łania otrzymała postrzał przez prawy badyl nisko na mostek.Ostatni powiew lata... Ledwo zaczął się sezon na rogacze a tu już czas o bekowisku myśleć... DBPierwotnie było to polowanie na łanie. Niestety jelenie wyszły późno i dodatkowo w miejscu, gdzie podchód byłby zbyt ryzykowny i mógł spodwodować efekt odwrotny do zamierzonego. Odpuściłem więc jelenie i wraz z kolegą(jest na kolejnym zdjęciu), postanowiliśmy podchodzić(dziki). Pod osłoną zadrzewień ,bo księżyc świecił dość wyraźnie udało nam się podejść watachę. Strzał z podpórki jak się później okazało był skuteczny ,lecz dzik po nim podniósł się i przebiegł jeszcze około 100m. Nocne poszukiwania nic nie dały. O świcie natrafiliśmy na istną rzekę farby , a w gęstym trzcinowisku leżącego dzika. Emocjonujące, piękne polowanie zakończone chłodnym lecz słonecznym porankiem. Darz bór !!!
autor: Andrzejoautor: Andrzejoautor: Ławnyautor: kierownik13autor: lesmar

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.