strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



autor: Nobady22autor: Nobady22autor: Nobady22autor: Nobady22autor: Nobady22
autor: Nobady22autor: Nobady22autor: Nobady22autor: Nobady22autor: Nobady22
Polowanie Hubertowskie metodą szwedzką. Po godzinnej zasiadce strzelam przelatka, a po 10 minutach......oddaje strzał do kolejnego przelatka, trafiając go przez miękie... W tym dniu go nie podniosłem. Na drugi dzień przyjechał Kolega Łukasz z posokowcem bawarskim Docent Zimny Trop. Pies prace rozpoczął 23 godziny od strzału... Po około 40 minutach pracy doszliśmy do zgaszonego dzika. Garmin pokazał 2,2 km. Łukasz jeszcze raz dziękuje za pomoc i przede wszystkim gratuluje pracy, Darz Bór, marcin Pokot z polowania Hubertowskiego...
autor: Nobady22autor: Nobady22autor: kierownik13autor: kierownik13autor: kierownik13
Mój pierwszy tryk .... Pozyskany z podchodu 11.11 .2014 . Zajączek strzelony na polowaniu hubertowskim. Będzie pasztecik :-)Podczas tegorocznego Huberta wręczono mi trzy wyróżnienia tj. na zdjęciu:-) Polowanie Hubertowskie w NKŁ.Psy miały co robić:)
autor: GABRYŚautor: falco3900autor: Felekautor: Maksymautor: Krzysztof_K
Przerwa obiadowa11.11. 2014 Polowanie zbiorowe w kole łowieckim "Dzik" Brzózka
Na pokocie sześć dzików i jedna sarna. Miałem przyjemność zostać królem polowania strzelając dzika i sarnę, obok mnie  v-ce król kol.Grzesiu ze swoim piesiem  i strzelonym dzikiem. DB.Wspomienie z rykowiska. Początek sezonu na łanie rozpoczęty strzałem o poranku, sceneria była wyjątkowa piekna, wschodzące słońce, mała mgiełka, szron.... Pożegnanie zwierzyny z knieją.
autor: Krzysztof_Kautor: Calamondinautor: Kopov88autor: Kopov88autor: Felek
Hubertus 2014. Pokot.Miał być byk, a wyszedł wycinek. Słońce na niebie, a on defiluje przez łąkę. Zgodnie z zasadą "jeśli Św. Hubert daje, trzeba brać", złożyłem się do strzału. Po lekkim wyprzedzeniu przed gwizd zatrzymałem broń, a gdy łeb dzika "wjechał" na krzyż lunety, pociągnąłem za spust. Został w ogniu.Kolejna dewizówka za nami. Tym razem było spokojnie. Jedyny postrzałek jaki się trafił to warchlak trafiony na szynki tuż pod chwostem. Pierwsza farba pojawiła się 100 metrów od miejsca,gdzie podłożyłem Artiego. Następnie przez około 150 metrów farby było mnogo i tak jak raptownie się zaczęła tak samo nagle się skończyła. Gdy doszliśmy do rzeki puściłem Artusa luzem. Pies zrobił pętlę po pędzonym chwilę wcześniej miocie,gdzie wszedł postrzałek. Trzymał go dwa razy w miejscu ale dzik był bardzo mobilny i nie zdążyliśmy podjechać na czas. Za trzecim razem jamnior zagonił warchlaka do rzeki i tam udało mi się go dostrzelić. W sumie pies pokonał dystans 3200 metrów. Po polowaniu podnieśliśmy jeszcze kozę z porannego polowania indywidualnego na drugim obwodzie tego koła. Zdjęcie nieco nieostre z winy pomocnika :)Dzisiejszą dewizówkę zaczęliśmy od prostej pracy. Dzik postrzelony z tyłu pod kręgosłupem. Po namierzeniu zestrzału ze względu na gęsty podszyt Arti ruszył do pracy luzem. Po 400 metrach zgłosił postrzałka w świerkach, gdzie został dostrzelony. Wycinek 65 kg.

Kolejna praca na tym samym polowaniu - tym razem daniel byk. Strzelec zaobserwował reakcję zwierza na strzał ale nie znaleziono ani kropli farby. Po 2 godzinach podłożyłem Artiego w okolice zestrzału. Od razu pewnie podjął trop i po  600 metrach doprowadził do zgasłego już byka. Postrzał nisko w szyję. Wylot wielkości orzecha włoskiego a na tropie zero farby! Norma u danieli. Odłamki pocisku musiały zrykoszetować od kręgosłupa i poszatkowały górne fragmenty płuc .
autor: Felekautor: Bostyniecautor: Ławnyautor: Ławnyautor: Ławny

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.