strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



Rogacz wiek 7 latWieczorna zasiadka zakończona strzałem na 15m. Deszczowa pogoda skłoniła go do wyjścia z lasu już o 19.40. Pół godziny później przyszedł do mnie pod ambonę :) Darz BórPierwszy postrzałek znaleziony przez "Furię" Odyniaszek po strzale na płuca sfarbował i znikł w pobliskim gęstym młodniku. Wiele razy trenowaliśmy , włóczki, ścieżki aż wreszcie  nadszedł czas na ten pierwszy raz. 9 miesięczna Furia po wejściu na sfarbowany trop po około 100- 150 metrach doszła w młodniku do trafionego odyńca.Jet to pierwszy większy dzik strzelony przez Kolegę Grzesia. Gratuluję  D.B
autor: Przemek_82autor: Przemek_82autor: Przemek_82autor: gonsior28autor: Basior 1
Kolega z koła wczoraj około 22 oddał strzał do dzika ze sporej watahy. Na zestrzale znalazł sporo farby malowanej wysoko na zbożu i ząb. Trop wstępnie sprawdzony przez psa kolegi - pracował ładnie przez kilkaset metrów ale zakręcił się na odbiciu postrzałka od watahy. Około 9.30 następnego dnia rozpoczęliśmy z Artim pracę na tropie. Po kilkuset metrach przecięliśmy leśną drogę na,której wyraźnie odciśnięty był pojedyńczy już trop. Dalej ze względu na gęsty teren puściłem Artiego luzem - nie zwykł przepuszczać takich okazji aby zatańczyć na dziczym grzbiecie. Po nieco ponad 2.5 km od miejsca,gdzie zaczęliśmy jamnior namierzył przelatka w olszynie podbitej czeremchą i pokrzywami. Było jeszcze spotkanie oko w oko z kabanem i po wszystkim. Obustronnie strzaskana żuchwa - po takim postrzale niechybnie męczyłby się długo.Kolega oddał strzał z 30-06 do rogacza na około 130 metrów. Cap zrobił rakietę po czym zwalił się przez łeb do traw. Wróciliśmy po samochód. Na zestrzale ku naszemu zdziwieniu nie znaleźliśmy ani rogacza ani żadnego potwierdzenia trafienia. Wróciłem do samochodu po dwu letnią suke wachtelhunda. Kajra bez problemu wpięła się w trop i po około 30 metrach pracy na otoku zobaczyłem odrobinę farby. Po dalszych  50 metrach pracy  w wyskokich trawach, poprzerastanych brzozami zobaczyłem pierwsze sfarbowane łoże. Czułem, ze jest żle, jednak suka miała "rogacza na gorąco". ... Nagle cap zerwał się przed nami. Puściłem Kajre w gon, która po około 15 metrach zwaliłe rogacza, a ja dokończyłem naszą pracę. Rogacz dostał nisko przez dwie cewki. Jedna była złamana a druga miała przestrzelony tylko mięsień... Rogacz poszedł okoo 130 metrów. DBDokładnie jak w ubiegłym roku w moim macierzystym Kole miałem przyjemność podprowadzać mojego Kolegę ze Szczawnicy. W pierwszy dzień udało nam się pozyskać 8-9 letniego około 450 gramowego szóstaka...a na drugi dzień rano... ... Walek strzelił niespełna 400 gramowego  6-7 letniego szóstaka... Jeszcze rac Ci gratuluje Kolego, zwłaszcza strzału do drugiego capa... DBNa około 110 metrów oddałem strzał do rogacza, który po klasycznej rakiecie zwalił się, po czym się podniósł, przeskoczył rów i wpadł do lasu. Byłem pewny strzału i wiedziałem, ze rogacz po krótkiej ucieczce będzie leżał. Tak jednak nie było...
Zapiałem Kajrę na otok i poszedłem na zestrzał. Suka wpieła się w trop. Ruszyliśmy. Po około 40 metrach za  rowem zobaczyłem kroplę farby, ale rogacza jak przypuszczałem tam nie było. Po przejściu około 70 metrów weszliśmy do rzadkiego sosnowego młodnika, w którym znalazłem nalaną farbę, tam najwidoczniej mój rogacz stał... Wiedziałem, ze jest źle. Cały czas myślałem, gdzie capa mogłem trafić, myśląc o dojściu z dnia poprzedniego. Nagle około 25 metrów zobaczyłem leżącego kozła, który od razu poderwał się do ucieczki. Puściłem sukę w gon, która głosząc rogacza po około 80 metrach  zwaliła go na ziemie i już nie dopuściła do dalszej ucieczki... Rogacz stał na kulawy sztych w momencie strzału. Wlot był na mostku, a wylot na łopatce... Rogacz z gonem poszedł około 180 metrów... DB
autor: Ławnyautor: kierownik13autor: kierownik13autor: kierownik13autor: kierownik13
Kolejny przelatek pozyskany z podchodu.....(kal.308,amo sako hh)....Drugie wyjście i jest, pierwszy rogacz i zarazem pierwszy zwierz w nowym sezonie! Polowanie rozpocząłem ok. 18:00, a już 15 minut później wręczałem ostatni kęs pięknemu szydlarzowi (5 rok życia, waga w skupie pokazała 14 kg). Darz Bór!Drugi rogacz w tym sezonie:) wypatrzony rano i strzelony wieczorem :)Przelatek strzelony na pierwszy majowym wyjściu waga około 35 kg.23.05.2015 r poranny dublet, 9 i 10 dzik sezonu.
autor: Rajmund Raczyńskiautor: mlokos9autor: sasek30-06autor: biakar78autor: b.m.
Wieczorne wyście na kozła z moim ojcem.Trzy wieczory i trzy ranki chodziłem za nim,godzina 3:50 wychodzą cztery lochy z przybytkiem a chwili za nimi 6 przelatków.
autor: Przemek_82autor: biakar78autor: tsabinekautor: Basior 1autor: Basior 1
Kolega strzelał na około 100 metrów do rogacza, który po strzale wpadł w gęste krzaki...
Podłożyłem Kajre mniej więcej na zestrzał, która bez problemu go wypracowała i wpięła się w trop. Po około 30 metrach zobaczyłem pierwszą farbę, a po nastepnych 70 metrach, przedzierając się przez gęste krzaki poczułem luz na otoku... Suka stała nad zgaszonym rogaczem... DBWyszło szydło z lasu ;-)
autor: kierownik13autor: sowlandautor: sowlandautor: Rysiu 8jrautor: Leśnik1
autor: Leśnik1autor: Leśnik1autor: Leśnik1autor: Leśnik1autor: Leśnik1

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.