strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



nie ma to jak utopić Bonanzę i traktorOdpowiedni sprzęt do zadań specjalnych
autor: michal_wautor: michal_wautor: michal_wautor: michal_wautor: michal_w
I zostało tylko błotko ...Był i pokot.
38 strzałów i wynik ....
3 dziki, 2 lisy.... a reszta dalej po lesie biega
Nie będę komentował, nie wypadai tu zakończymy , początek biesiady nie zapowiadał się tak dobrze .... .
Skończyło się całkiem sympatycznie.
autor: michal_wautor: michal_wautor: michal_wautor: michal_wautor: michal_w
Nasza naganka.... Dzicza Sfora
https://www.facebook.com/dziczasfora/?pnref=storyDzik pozyskany 23.11.2015 r. o godzinie 7:30, wracając do samochodu myslałem, że już nic nie spotkam na swojej drodze, a spotkałem Trzy dziki schodzące do dziennej ostoi. Jeden został.Dziczek strzelony przez Kolegę Daniela. Na zdjęciu asystuje mu "typowy piesek do polowań nocnych" ;-) Gratuluję! Darz bór!Polowanie zbiorowe ma swój niepowtarzalny klimatKolejne łowieckie marzenie spełnione...
Dzięki Krzysztof za załatwienie upoważnienia i za fajne dwa dni polowania... Darz Bór
autor: michal_wautor: sasek30-06autor: Felekautor: barteks75szautor: kierownik13
Dzień przed czterodniowym maratonem zbiorówkowym zadzwonił kolega z sąsiedniego koła z prośbą o pomoc. Strzelał do dzika, który wyraźnie zaznaczył trafienie jednak na zestrzale nie mógł znaleźć żadnego potwierdzenia, że kaban wziął kulę. Wstępne oględziny zestrzału nie dały nam żadnych wskazówek. Pozostało tylko zapiąć otok i dać szansę jamniorowi. Arti błyskawicznie namierzył zestrzał i po kilku krokach udało nam się znaleźć niewielki kawałek różowej, gąbczastej tkanki. Następnie obrał kierunek i ruszył zdecydowanie w głąb lasu. Po 300 m ze względu na bliskość młodnika świerkowego postanowiłem wrócić na zestrzał i puścić psa luzem na Astro. Jak do tej pory nie znaleźliśmy ani kropli farby czy kawałka kości. Puszczony luzem Artus powtórzył dokładnie poprzednią marszrutę po czym dał nura w młodnik. Po 450 metrach pracy zgłosił dzika kilkukrotnym szczeknięciem po czym zapadła cisza. Kilkuminutowy pobyt w jednym miejscu mógł oznaczać tylko jedno - kaban był już gotowy. Pocisk trafił na miękkie a ponieważ strzał był oddany z bliska i z wysoka, wyszedł podbrzuszem uszkadzając...męskość lub dzikość - jak kto woli. Kaliber 8x57 JS, pocisk Sierra 14,26 g, odległość 20 m. Sztuka nie podniesienia bez psa.Początek czterodniowego maratonu z Darkiem i Patrykiem. 2 dni u sąsiadów a następnie 2 dni u nas. Działo się i było wesoło :DPierwszy dzień mieliśmy spokojny za to drugiego dnia od rana Arti miał pełne łapy roboty. Na początek była krótka praca na łani jelenia postrzelonej na miękkie zakończona dostrzeleniem. Następnie dzik ze zdjęcia również trafiony na jelita. Arti zrobił za nim 3.5 km luzem odnajdując zgubę w śródpolnym trzcinowisku. Okazało się, że oprócz naszego postrzałka zalegała tam jeszcze wataha dzików i pojedynek. Na koniec jamnior wypracował 7,5 km za bykiem z postrzałem na żołądek. Niestety po kilkunastominutowym stanowieniu postrzałka w młodniku byk ruszył i wszedł do sporego rozlewiska, gdzie ślad po nim zaginął. Cała robota poszła na marne :(
autor: Ławnyautor: Ławnyautor: Ławnyautor: mrówa_puchacz (BT)autor: mrówa_puchacz (BT)
Polowanie na grubego zwierza :). Zaprzeczając teoriom, iż po strzale do lisa/jenota na dzika nie ma co liczć!!! Odyniaszek 102 kg. pozyskany po upływie około kwadransu od strzałów do jenotów. DB
Strzał z lotu Gawrona
autor: mrówa_puchacz (BT)autor: mrówa_puchacz (BT)autor: mrówa_puchacz (BT)autor: Celny strzałautor: Arturro
Drugi dzień dewizówki w moim kole - na dzień dobry szybka praca na łani z postrzałem na mostek. 800 metrów zakończone dostrzeleniem. Trop na rozgrzewkę. 
Pierwszego dnia nie szukałem postrzałków ponieważ miałem inne obowiązki. Bilans polowania w dolinie rzeki Debrzynki - 26 dzików, koza i lis na 14 strzelb.Po drugim miocie rozpoczęliśmy pracę na postrzałku cielęcia jelenia. Po strzale ciele przewróciło się na polu, następnie po kilkuset metrach samotnej już ucieczki zaliczyło kolejną wywrotkę a następnie zniknęło za górką na sąsiednim obwodzie. Od początku tropu była w miarę wyraźna farba, która znikała co jakiś czas aby ponownie się pojawić. Widać było wyraźnie, że postrzałek farbuje w trop odciskany na podłożu. Udało mi się go dojść i dostrzelić po 14.5 km na obwodzie sąsiedniego koła. Dobrze, że często szukam tam postrzałków i nieźle znam teren. Okazało się, że ciele miało mięśniowy postrzał przez szynki bez uszkodzenia kości. Ten przypadek to nasz oficjalny rekord jeśli chodzi o odległość skutecznego poszukiwania :) Arti dostał za to sporą porcję kabanosów! Wynik drugiego dnia to 8 jeleni, 13 dzików, łania daniela, 2 kozy i lis na 14 strzelb.Pozdrawiam!Wspomnienie lata...Serdeczny Kolega Rafał,forumowy Dupree tuż po celnym strzale do pierwszej w  życiu gęsi...
autor: Ławnyautor: Ławnyautor: barteks75szautor: Adalisautor: Daniel_Zdzichu_30-06

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.