strona główna forum dyskusyjne


























Zdjęcia ostatnio dodane



Cztery sztuki na tym zdjeciu pozyskane przez mojego Tatę, Jeleń byk, Jeleń łania, Sarna koza i Dzik. Darz Bór Tato !
28-12-13 21:29
autor: o.m.c. stażysta
28-12-13 21:27
autor: o.m.c. stażysta
28-12-13 20:55
autor: RiderDH
28-12-13 20:35
autor: GoldHunter
28-12-13 20:35
autor: GoldHunter
 Ostróda jeź. Drwęckie. Trzy dziki przepływały jezioro. Ostróda jeź. Drwęckie. Trzy dziki przepływały jezioro.
28-12-13 20:35
autor: GoldHunter
28-12-13 20:35
autor: GoldHunter
28-12-13 20:35
autor: GoldHunter
28-12-13 19:22
autor: varmint
28-12-13 19:22
autor: varmint
28-12-13 18:35
autor: Przemek80
28-12-13 18:35
autor: Przemek80
28-12-13 18:35
autor: Przemek80
28-12-13 18:35
autor: Przemek80
28-12-13 18:35
autor: Przemek80
 jaki wiek koledzy ?No i przykry obowiązek z głowy... Ta z prawej stara około ośmioletnia, nie prowadząca koza 21 kg, z lewej zeszłoroczna kózka 16 kg
28-12-13 18:23
autor: cervus84
28-12-13 18:23
autor: cervus84
28-12-13 18:23
autor: cervus84
28-12-13 17:09
autor: Przemek80
28-12-13 15:53
autor: krzysiek77
Bardzo ciekawe naboje jednego z forumowiczów: Produkcja belgijska FN, z okresu międzywojennego. Łuski bimetalowe: okucie z mosiądzu, gilza ze stopu aluminium, ale nie jest to dural. Produkowane specjalnie dla posiadaczy (już wówczas) starszych strzelb, dostosowanych do łusek metalowych - mają one cieńsze ścianki niż tekturowe, więc i komory nabojowe byly ciut za ciasne dla nowszych naboi.. Z tego, co znalazłem w internecie, producent nie przewidział powtórnej elaboracji tych łusek, dlatego - choć metalowe - są zawijane w gwiazdkę. Nigdy wcześniej takich nie widziałem, wyłącznie całe mosiężne, albo z równym końcem do wkładania tekturowej zatyczki i zalewania jej stearyną, albo z ząbkowaniem jak znaczki pocztowe, aby można było zawinąć brzeg łuski nad zatyczkę..A te zachowaly się w Polsce. Zatyczki zalewane fabrycznie stearyną, aby byly wodoodporne, stosowane w Pionkach prawdopodobnie tylko w latach 1948-65(?)Obraz przedstawiający mnie z tata z upolowanym dzikiem - prezent od nas pod choinkę  -autorstwa mojej ŻonyTikka T3Tikka T3
28-12-13 15:11
autor: rales
28-12-13 15:08
autor: rales
28-12-13 13:27
autor: wolf 17
28-12-13 09:00
autor: Adico
28-12-13 08:59
autor: Adico
Byk Michała z dzisiejszej zbiorówki - gratulacje ;)A byki daniela niestety już wykonane...Fotka średniej jakości ale historia z nią związana pozostanie ze mną do końca moich dni. Po polowaniu wigilijnym dochodzimy z sukcesem draśnięte w udo ciele daniela. Po krótkiej pracy na otoku pies chwytem za kark przytrzymał postrzałka do czasu mojego przybycia. Po wszystkim podjechał do nas łowczy i poprosił o sprawdzenie jeszcze jednego tropu ponieważ zupełnym przypadkiem wszedł na sfarbowany trop niezgłoszonej wcześniej sztuki. Po przybyciu na miejsce wspólnie z moim przyjacielem Jarkiem i jego żoną Edytą ( polująca Diana ) analizujemy zestrzał. Zapada zmierzch ale decyduję się na podłożenie Artusa na trop. Po przejściu około 500 metrów drogę przecięła nam rzeka Kocunia,której nie da się sforsować suchą stopą.  Zwalnianiam Artiego do pracy luzem. Niczym piżmak dał nura w wodę i z Garminem na karku ruszył dalej. Po powrocie do auta sprawdzamy gdzie jest jamnior - Astro podaje odległość około 1 km i pies nadal się oddala. Odpalamy Patrola i objeżdżamy jezioro kierując się na sąsiednie leśnictwo. Sprawdzam co chwilę odległość i kierunek oraz trasę przemieszczania się psa na mapie i będąc od niego w odległości ok 120 metrów widzę,że zrobił pętlę i za chwilę kolejną. Zatrzymuję auto i wysiadamy na zewnątrz. Jestem pewien,że Arti nawiązał kontakt z postrzeloną sztuką. Po chwili słyszymy - dwa szczeknięcia. Chwila przerwy i kolejne. I tak kilka razy aż jamnior rozszczekał się na dobre. Bierzemy broń i ruszamy z Jarkiem na głos psa. Edyta zostaje w aucie jako kierowca. W połowie drogi pies milknie ale Astro pokazuje,że nie przemieszcza się. Powoli schodzimy stromą skarpą w stronę szerokiego rozlewiska utworzonego przez bobry. Krótka przerwa na nasłuch i znowu 2 szczeknięcia i powarkiwanie. Zapalamy latarki i widzimy stojącą na środku rozlewiska do połowy w wodzie, w odległości około 20 metrów łanię i płynącego do niej psa. Strzelam na spóźnioną komorę licząc na wyjście łani z topieli. Postrzałek przyjmuje kulę i płynie w kierunku środka rozlewiska. Tymczasem Arti dopływa do rannej sztuki i wiesza jej się na szynkach co powoduje zwrot o 180 stopni i ruszenie łani w kierunku przecziwległego brzegu. Kilka metrów dalej postrzałek łapie grunt i staje między dwoma olchami chwiejąc się na badylach. W tym momencie Artus wdrapuje się łani na grzbiet i idąc po kręgosłupie chwytem za łeb topi postrzałka. Staliśmy na brzegu oniemiali z wrażenia co zrobił mój pies. Łania leży, pies na niej odbiera nagrodę za pracę tylko my mamy problem jak wydostać sztukę z rozlewiska. Krótka narada i przeprawiamy się na drugą stronę po bobrowej tamie usytuowanej 250 metrów od miejsca,gdzie staliśmy. Gdy doszliśmy na miejsce Arti wyraźnie już zmęczony i zziębnięty kąpielą ruszył w moją stronę płynąc żwawo. I nagle gramoląc się na pniak po spuszczonej przez bobry olszynie zaczął piszczeć i tracić równowagę. Nie mając czasu do stracenia pozbyłem się kurtki i dolnej części garderoby i ruszyłem po psa do połowy uda zanurzony w grudniowej borowince :) Szybkie scholowanie jamniora, kilka soczystych przekleństw na brzegu i na lodowatych stopach ruszyłem z otokiem w ręku po łanię. Założyłem jej pętlę na kark i dalej czarną robotę odwalił Jarek. Na brzegu wytarłem psa i siebie kalesonami i zanim odbyłem sprint do auta celem rozgrzewki obejrzeliśmy miejsce postrzału - prawy przedni badyl poniżej stawu łokciowego. Nie wrzucam zdjęcia bo może być nieco drastyczne. W każdym razie postrzał absolutnie nie był zagrażający życiu. Solidna porcja wody ognistej po powrocie do domu sprawiła,że nawet nie kichnąłem :DPrzedświąteczne szaleństwo :) Od lewej szynkowa, boczki, polska, szynki w ziołach i czarnym pieprzu oraz krakowska sucha - cuda z dzika :)Pokot krótkiego polowania wigilijnego. 24.XII.2013 r.
28-12-13 00:54
autor: MP
28-12-13 00:54
autor: MP
27-12-13 21:13
autor: Ławny
27-12-13 21:13
autor: Ławny
27-12-13 20:34
autor: krzysiek77

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.