strona główna forum dyskusyjne


























Zdjęcia ostatnio dodane



Przy bliższych oględzinach okazało się że obie szable ma połamane(prawdopodobie ze starości), za to fajki niczego sobie. Po raz pierwszy strzeliłem odyńca z wyłamanymi szablami, a sądząc po pozostałościach było by czym się pochwalić. Cierpliwość popłaca, a wytrwali są nagradzani
Prawdopodobnie to moje ostatnie łowy w tą zimę, iż wyjeżdżam na ponad miesiąc do Niemiec. Po wczorajszym niepowodzeniu z jelonkami i dzikimi świniami, postanowiłem dziś wybrać się na ostatnie foto-łowy z saranami. Wczoraj przechadzka po lesie ze znikomymi śladami śniegu, a dziś już nasypane ze 20cm i ciągle białego puchu przybywa.
Wszystko co dziś widziałem spieprzało:) aż do momentu kiedy natrafiłem na świeżutkie ślady po żerowaniu małego rudla. Tropiąc sarny, już po 200m za górką w dole, przy suchych kępach traw je ujrzałem. Jak tam dojść skoro wszędzie gołe pola. Sypał śnieg, który był moim sprzymierzeńcem podczas czołgania się. Już tylko 15-20m! Co teraz, bo przez trawy widać tylko sarnie łebki. Pozostało czekanie i leżenie na białym dywanie do póki nie wstaną na ponowny żer. Znając biologię sarnią wiedziałem, że wstaną za max 3h na posiłek (ze względu na mały żołądek). Leżąc tak i obserwując przebieg sytuacji zaobserwowałem obcą sarnę która zbliżała się od tyłu do rudla moich modelów, wydając przy tym dziwny dźwięk (coś w rodzaju piii lub fiii). Stado nawet się nie odwróciło w jej stronę, mimo że nawet ja słyszałem jej kroki.

Zastanawialiście się kiedyś czemu przed wami uciekają sarny mimo, że tylko was usłyszą? Bo osobniki tego samego gatunku informują siebie nawzajem "nie uciekajcie, nie lękajcie się to tylko JA" a te zdanie jest zawarte w malutkim "fiii" :)

Jak już sarnia rodzinka poszła to wstałem z mojego stanowiska by się wyprostować, śnieg podemkną był roztopiony do samego gruntu... Mój Kolega - Przyjaciel, nadzieja kynologii...Emi i Molier, miłość od I spotkania :)
19-02-13 14:27
autor: ZŁOM
19-02-13 14:11
autor: barteq1814
19-02-13 12:57
autor: Kobuz 2
19-02-13 12:42
autor: Hetman
19-02-13 11:04
autor: koreczek21
Zwabiony na kniazienie. Strzał nie padł bo przecież ręce były zajęte :D
18-02-13 21:41
autor: Gonzo
18-02-13 19:10
autor: arctia_caja
18-02-13 18:34
autor: bobofrut
18-02-13 18:34
autor: bobofrut
18-02-13 18:34
autor: bobofrut
 RogaczykŚnieg, śnieg, śnieg, wszędzie śniegu po pachy, a jeść trzeba!
18-02-13 18:34
autor: bobofrut
18-02-13 18:34
autor: bobofrut
18-02-13 17:11
autor: varmint
18-02-13 15:15
autor: krzysiek77
18-02-13 15:02
autor: Urtica
To dla tych którzy wstali dzisiaj lewą nogą ...Uśmiechnij się  :-) 18 luty 2013 - spacer z rana.18 - tak którego nie zauważył bym gdyby nie biała pieczęć...
Cezetko - żeby była jasność.Zrzut z hodowli otwartej Puszczy Goleniowskiej,a kosztował mnie 1,5 godziny chodzenia...18 luty i 18-tak.Zbliżenie.12-02-2013 Jak każda zwierzyna, tak i rudzielce mają swoje weksle. Na takim wekslu stoi jedna z kilku ambon. Żadko zawiedzie(28). Za 3 dni z tej samej ambony strzeliłem kolejnego rudzielca(29).
18-02-13 14:09
autor: Magnum43
18-02-13 14:00
autor: Maksym
18-02-13 13:52
autor: Maksym
18-02-13 12:23
autor: czarny zwierz
18-02-13 08:46
autor: HAMEL
Powiatowe w Grodzisku KŁ Dąbrowa nr 20 - 2 liski na rozkładziePowiatowe w Grodzisku 43 lisy, 3 kuny, 1 norkaLubliniec/Kochcice
Karol Czapla kandydat na mysliwego.
18-02-13 08:42
autor: HAMEL
18-02-13 08:42
autor: HAMEL
17-02-13 22:43
autor: Klimontów
17-02-13 22:43
autor: Klimontów
17-02-13 22:43
autor: Klimontów
Dian w tym roku było niestety mniej niż zwykleKrólowe. Królowa Dorota trzyma nasz puchar przechodni.Diany z organizatorami i towarzyszami łowówwspólna fotka przy pokocieMój pierwszy w życiu strzelony rogacz
17-02-13 22:35
autor: Małgorzata
17-02-13 22:35
autor: Małgorzata
17-02-13 22:35
autor: Małgorzata
17-02-13 22:35
autor: Małgorzata
17-02-13 22:24
autor: Kowal_11

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.