strona główna forum dyskusyjne


























Zdjęcia ostatnio dodane



Pierwsza trójka powszechnejŻyciówka ogółem i życiówka w śrucie kol. Piosia ;)Mistrzowie06.10 2012r.
06-10-12 17:48
autor: Adrian89 (BT)
06-10-12 17:48
autor: Adrian89 (BT)
06-10-12 17:48
autor: Adrian89 (BT)
06-10-12 17:48
autor: Adrian89 (BT)
06-10-12 17:44
autor: DamianR
05.10.2012  Pierwsza koza w tym sezonie.
06-10-12 15:03
autor: tomek_
06-10-12 13:54
autor: Lisiarz_Janusz
06-10-12 13:32
autor: Urtica
06-10-12 12:28
autor: Urtica
06-10-12 12:28
autor: Urtica
Polar!!W lewej kieszeni jest medal, możesz go sobie zatrzymać, ale polar odeślij :-)Rumcajs z Cypiskiem :-) Efekt udanego porannego podchodu na łąkach D.B.Poranny podchód, na łakach lisek (15), na lesie łania (5)...  Gratuluje Brat!!
06-10-12 12:28
autor: Urtica
06-10-12 12:28
autor: Urtica
06-10-12 12:28
autor: Urtica
06-10-12 10:48
autor: Daniel_Zdzichu_30-06
06-10-12 09:33
autor: Grzegorz Kulejewski
Poranny podchód, na łakach lisek (15), na lesie łania (5)...  Gratuluje Brat!!
06-10-12 09:33
autor: Grzegorz Kulejewski
06-10-12 09:32
autor: Grzegorz Kulejewski
06-10-12 09:32
autor: Grzegorz Kulejewski
06-10-12 08:07
autor: Hubbert
06-10-12 08:05
autor: Hubbert
Dublet z  podchodu.Dwunastak nieregularny, ósme poroże, dziewiąty rok życia,waga w skupie 140kg. Na zdjęciu moja córka Hania i pies Rika.Moja pierwsza w życiu łania i jednocześnie pierwsza w historii Koła na tym obwodzie. Waga 65kg
06-10-12 07:59
autor: Hubbert
05-10-12 22:54
autor: damiankuzdak
05-10-12 22:47
autor: damiankuzdak
05-10-12 22:27
autor: prezo
05-10-12 20:26
autor: błażej
Chciało mu się ryczeć, ale moja osoba go krępowała. Zastanawiam się coraz częściej o zamocowaniu uszu na kominiarce. Ale nie jestem pewien konsekwencji. Wrześniowe poranne polowanie... Idąc leśnym duktem stanąłem na skrzyżowaniu dróg. Od dnia poprzedniego wiedziałem, którędy pójdę, jednak zadecydowała chwila i zamiast skręcić w lewo skęciłem w prawo... Po 30 m spotkałem najpierw rogacza, a kolejne 100m dalej chmarę jeleni. Niestety je spłoszyłem szurac butem po kamieniu. Kilka sztuk się cofnęło w las, dwie łanie przeleciały przez drogę. Mówię sobie... drugiej okazji na spotkanie chmary już dzisiaj nie będzie. Nie zrobiłem 20 metrów jak nagle usłyszałem dziki.... Dwie sztuki.... Szybka decyzja... Na kolano, pastorał i czekam aż będą strzałowe. Najpierw padł "większy", a drugi po strzale poleciał w las. Odczekałem chwilę, podszedłem leży... Tradycyjny ostatni kęs i zdjęcie. Wysyłam sms-a do taty przyjedź po mnie... aż tu nagle pojawił się mały przyjaciel... Idzie na mnie.... miałem do niego nie więcej jak 20m...Nagle się zreflektował i odbiegł na 50metrów... to była zła decyzją, że nie leciał dalej... Dublet to nie jest, ale pierwszy raz razmiałem takią przygodę.Dziesiątak regularny którego strzeliliśmy podczas porannego podchodu, a w drodze po samochód napotkaliśmy dziki, no i też coś z watahy udało sie wyciągnąć .D.B
05-10-12 17:23
autor: Siwy86
05-10-12 16:39
autor: sumada
05-10-12 15:49
autor: boryss
05-10-12 15:44
autor: Varmint308
05-10-12 15:28
autor: Basior 1

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.