Głuszce na Białorusi 
szczegóły wysyłam mailem

Zapraszam na najwspanialsze misterium wiosennej przyrody - toki głuszcowe na Białorusi. Tam, poza najwspanialszym królem kniei głuszcem, zaszczycić nas może i zawadiacki książę cietrzew i tajemnicza księżna słonka.

Są to spektakle na wskroś polskie, głęboko osadzone w naszej tradycji, która sięga przecież do dawnych polskich uroczysk Polesia. Tam właśnie, wśród ciszy przedświtu,
czy u schyłku dnia, spełniają się marzenia o raju utraconym.

Książę Eustachy Sapieha będąc myśliwym zawodowym w Kenii i mogąc polować do woli na wszelkiego afrykańskiego zwierza, obiekt marzeń niejednego naszego nemroda, napisał: 
"... w osiemdziesiątych latach mojego życia mam już tylko trzy miłości myśliwskie.
Są to słonka, głuszec i cietrzew. Zabierzcie mi wszystkie słonie, lamparty, lwy czy bawoły, a dajcie mi usiąść na pniaku w wiosenny wieczór ...
... To są te chwile za które, gdybym fizycznie mógł je dziś wytrzymać i gdybym miał na to pieniądze, zapłaciłbym dużo".
 
Miałeś rację Książę - to są te chwile ...
Darz bór! - Andrzej Otrębski 
e-mail: ao@lowiecki.pl