Wilczy problem


Poniżej link do filmiku ukazującego dramat ciężarnej łani. Nie ostępy leśne „Puszczy Karpackiej” lecz ludzkie domostwa wybrała ciężarna łania ścigana przez wilczą watachę, drapieżniki dopadły ją w potoku w centrum wioski.

„Puszcza Karpacka” nie jest już ostoją dla Jelenia Karpackiego.

https://esanok.pl/2021/bieszczady-wilki-rozszarpaly-ciezarna-lanie-tuz-pod-zamieszkalym-domem-drastyczne-video-zdjecia-00e7ts.html

Skutki fanatycznej ochrony wilka.

Wilcze watahy w liczbie kilku a nawet kilkunastu osobników można spotkać nie tylko w głębokich ostępach leśnych ale także w pobliżu siedzib ludzkich. Spotkanie z wilkiem czy niedźwiedziem nie jest już nowiną w wśród miejscowej społeczności. Przy wejściach do większych kompleksów leśnych leśnicy ustawili  tablice ostrzegające o zagrożeniu życia  przez duże drapieżniki.

Nie w dużych kompleksach leśnych lecz w okolicach zabudowań w pobliżu lasu bytuje zwierzyna płowa . Bliskość siedzib ludzkich szczególnie upodobały sobie lochy z warchlakami. W obliczu zagrożenia migrują z głębokiego lasu w okolice zabudowań . Nie bez powodu instynkt „podpowiada” im że tam jest bezpieczniej. Także zwierzyna płowa jest notorycznie nękana przez wilcze watahy a pomocy znikąd.  W Birczańskich Lasach nastąpił katastrofalny spadek populacji jeleni , saren oraz dzików.

Przykład: latem 2020r, w Malawie koło Birczy przez jedną noc z łani pozostał tylko kręgosłup , resztki żeber , badyle i ogromna plama farby, można sobie wyobrazić jak liczna wataha „ucztowała” tej nocy. Dorosła łania Jelenia Karpackiego waży około 120 kg .

907966570384558526

Lansowany przez Fundację Dziedzictwo Przyrodnicze  wyimaginowany termin   „Wilcze Góry” – jakby w przekonaniu, że  podstawowym pożywieniem wilka jest pokrzywa lub Barszcz Sosnowskiego. ( bardzo inwazyjna roślina sprowadzona z Kaukazu w latach 70 tych ubiegłego wieku , rzekomo jako pasza dla bydła, wyrasta do wysokości ponad 3 metrów latem powoduje dotkliwe oparzenia skóry, wyglądem przypomina duży koper, bardzo trudna do wyplenienia). W mniemaniu organizacji pseudoekologicznych za wszelką cenę należy chronić wilka bo jest on konkurencją dla myśliwych , nie bacząc na katastrofalne szkody w populacji zwierzyny płowej ( saren i jeleni ) oraz dzików.  

Przez fanatyczną ochronę wilka w Birczańskich Lasach wiele zjawisk przyrodniczych już nie istnieje. 

Ostoja zwierzyny – w ostępach leśnych zaciszny teren, osłonięty od wiatru szczególnie zimą, miejsce stałego bytowania zwierzyny. Wilcze watahy ciągle je penetrują  nieustannie przeganiając zwierzynę.   

Chmara jeleni – już nie spotykane zjawisko przyrodnicze w lasach Pogórza Przemyskiego . Jelenie jako zwierzęta stadne gromadziły się w chmarach liczących kilkanaście a nawet kilkadziesiąt sztuk , chmarze przewodziła najbardziej doświadczona łania zwana licówką . Śródleśne łąki gdzie regularnie żerowaly chmary jeleni opustoszały. Dzisiaj co jakiś czas pojawiają się tam jeszcze dwie lub trzy łanie sporadycznie z cielakiem, zwierzęta są bardzo niespokojne ciągle wietrzą i obserwują teren. Wilcze watahy są liczniejsze niż stada ich „żywicieli”.

Rykowisko –  Tego wspaniałego spektaklu przyrody już nie ma . W chłodnych dniach września, kiedy byk stadny rykiem ogłasza swoją dominację, już po kilku godzinach rykowisko zostaje rozpędzone przez wilczą watahę. Byk stadny nie prędko „pozbiera” rozproszone  łanie ,  są kryte przez chłystki – słabe byki. Obecnie obserwuje się duże różnice w masie tuszy zdrowych 6 miesięcznych cieląt tej samej płci różnice sięgają nawet 20 kilogramów. Niweczone są zasady selekcji samców zwierzyny płowej tak bardzo regorystycznie  przestrzegane przez myśliwych, jeszcze kilka lat temu byliśmy dumni z mocnej populacji Jelenia Karpackiego.

 Rudel  – stadko saren w okresie zimowym 10-30 szt. już niespotykane zjawisko,  w zagajnikach i na łąkach śródleśnych można spotkać dwie lub trzy sarenki , niezwykle rzadko z koźlęciem.

Nie bez znaczenia jest aspekt areału osobniczego gatunku, chronionych drapieżników. Każde nowe pokolenie, po odłączeniu o od pary podstawowej poszukuje nowych nie zajętych obszarów. Wzrost liczebności dużych drapieżników, wiąże się z ich migracją na nowe tereny, częste pojawianie się niedźwiedzi czy wilków w okolicach bardziej zurbanizowanych, świadczy o coraz większej liczbie osobników. Wilk w Polsce jest już wszędzie , nie ma wolnych terenów do zajmowania , następuje zagęszczenie populacji, wilcze watahy są coraz liczniejsze. Liczba drapieżników bez wrogów naturalnych wzrasta, bez ingerencji człowieka w ich rozwój, dojdzie niestety do tragedii. Przypadki ataków na zwierzęta domowe odnotowano w niemal każdej miejscowości sąsiadującej z większymi kompleksami leśnymi. Strach towarzyszy na co dzień mieszkańcom z „leśnych” miejscowości, szczególnie w trosce o bezpieczeństwo dzieci. Co się stanie kiedy dziecko będzie ratować się ucieczką ?. Spacer lub bieganie o zmroku nie należą już do przyjemności.

Koniecznością jest wprowadzenie odstrzałów redukujących populację wilka na Podkarpaciu. Redukcja potrwa kilka lat, wytropienie wilka nie jest łatwe . Instynkty słuchu, węchu i wzroku nocą u tych zwierząt są kilkukrotnie doskonalsze niż człowieka.

Kolejne ekipy rządzące chowają głowę w piasek udając że nie ma problemu. Paraliżujący strach polityków   przed podjęciem niepopularnej decyzji w mniemaniu „ekologów” i pewnej grupy celebrytów  jest  ponad zdrowym rozsądkiem. Priorytetem polityków są słupki poparcia w sondażach wyborczych , z chłodnej kalkulacji pijarowców partyjnych wynika , aby za wszelką cenę unikać problemu. Z pewnością także część społeczeństwa, nie ma pełnego oglądu sytuacji, bo niby skąd ?. Media w tym temacie milczą jak zaklęte. Nasi sąsiedzi skutecznie redukują populację wilka.

Po ataku wilka na dzieci 26  czerwca 2018 r. w miejscowości Strzebowiska i Przysłup . Komentarze pseudo-ekologów brzmiały : a był to wykradziony młody wilk z wilczej watahy i jakiś czas żył z człowiekiem, albo „wołko-sabaka” lub chory na wściekliznę. Po akcji wytropienia  i odstrzeleniu zwierzęcia przez myśliwego, badania wykazały ,że był to zdrowy i dobrze umięśniony wilk , nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w budowie organizmu badanego zwierzęcia.

„Wołko-sabaka” termin wywodzi się z byłego ZSRR . W czasach komunizmu w laboratoriach Sowieckich na potrzeby reżimu wyhodowano krzyżówkę wilka z psem . W warunkach naturalnych,  nieprawdopodobna lub wręcz nie możliwa jest kopulacja tych gatunków.

Badania sekcyjne dwóch młodych wader o wadze około 24 kg. odstrzelonych po ataku wilków na pilarzy 1 marca 2021r. w okolicach Brzozowa wykazały w żołądku obu samic resztki ze śmietnika-obierki z ziemniaków i marchewki a także skórę z dzika drobne kości i szczecinę. Głód spowodował skrajnie nienaturalne zachowanie drapieżników. Nie stwierdzono także żadnych cech hybrydy. Nie ma także dowodów, że były to akurat te wilki które zaatakowały pilarzy, z ich relacji  wynika , że były to duże osobniki.

Sytuacja potwierdza tezę, że fanatyczna ochrona wilka doprowadziła do katastrofalnego spadku populacji saren , jeleni oraz dzików w podkarpackich lasach i w rezultacie obróciła się na jego szkodę. Najprawdopodobniej brak naturalnego pożywienia był bezpośrednim powodem ataku  wilków na człowieka. Wilcze watahy penetrują ludzkie siedziby nie z ciekawości, ale z powodu braku pożywienia w lasach. 

Jednak GDOŚ zupełnie ignoruje tragiczną sytuację sarny , jelenia oraz dzika w podkarpackich lasach , idzie w zaparte i oświadcza jak poniżej:

 „lęk przed człowiekiem jest cechą charakterystyczną wilka”. „Zwierzę może jednak ten lęk zatracić w wyniku zaburzeń spowodowanych np. chorobą taka jak świerzbowiec, wścieklizna i inne lub na skutek nieodpowiedzialnego zachowania ludzi próbujących wilki dokarmiać lub wręcz oswajać. W przypadku młodych wilków, zaburzenia mogą być spowodowane rozbiciem watahy na przykład po śmierci rodziców, dlatego wszelkie działania kłusownicze muszą być za każdym razem penalizowane (karane) i zasługują na największe słowa potępienia” 

https://www.gdos.gov.pl/gdos-wilk-jest-i-pozostanie-gatunkiem-scisle-chronionym

Poniżej foto po ataku wilczej watahy na psa kol. Huberta, rasy Posokowiec Bawarski dorosły pies ze świadectwem pochodzenia. Atak nastąpił 14 stycznia 2021. w granicach posesji  tuż przy budynku mieszkalnym.

IMG-20210202-WA0002
IMG-20210202-WA0003

Takie  „obrazki” można by publikować bez końca.

2016402408