Nowa Funlandia 2006

3-11.06.2006r - Nowa Funlandia (Kanada) - wyprawa na czarnego niedźwiedzia.
To już druga wyprawa Krzyśka na Nową Funlandię (w to samo miejsce), tym razem z wypróbowanym w czasie wielu wypraw łowieckich przyjacielem Ryniem.
Opis miejsca polowania i bytującej tam zwierzyny w relacji sprzed roku.

Wyjazd nastąpił o miesiąc wcześniej niż przed rokiem ze względu na mniejszą dokuczliwość komarów i większy apetyt niedźwiedzi.
Już w drodze do obozu (znanego z poprzedniego polowania) chłopcy spotkali misia, grzejącego się w słońcu za zwalonym drzewem.
W trakcie 6 dni polowania widzieli 6 niedźwiedzi, z których 3 padły, a 4-ty (niestety największy) postrzelony śmiertelnie, nie został podniesiony.
Było to przedostatniego dnia polowania. Krzysiek strzelał z podchodu do dużego samca, który gdy zauważył myśliwego zrobił drabinę, czym wymusił strzał z wolnej ręki i to do misia stojącego na wprost, w odległości ok. 90 m. Miś przyjął kulę na lewą pierś, w którą zaczął się gryźć. Nie zareagował na poprawkę (chyba pudło). Po trzecim strzale padł w ogniu. Na to dobiegł Rynio i w tym samym momencie miś pozbierał się i skoczył w gęstą drągowinę. Poszukiwania w tej gęstwinie tego samego dnia i następnego poranka nie przyniosły rezultatu. Bez psów, których w Kanadzie nie wolno używać do poszukiwania postrzałków, miś niestety przepadł i zapewne zgnił gdzieś niedaleko. Wielka szkoda!