Moja wyprawa na głuszca i... Niemen - Białoruś 1998

15-20.04.1998. - obwód Stołpce, puszcza Nalibocka (nie każdy pewnie wie, że w XI księdze "Pana Tadeusza" jest wzmianka o lasach Nalibockich) - Mikołajewszczyzna nad Niemnem.
Tam właśnie, wspólnie z Maćkiem Dębowskim, wybrałem się na moje wymarzone, wyśnione, pierwsze w życiu toki głuszcowe. Wśród tych pagórków leśnych, wśród tych łąk zielonych, szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych, bór obdarzył nas głuszcem, cietrzewiem, kaczorem, kilkoma słonkami i nieopisanym bogactwem wrażeń.

Mieszkaliśmy nad Niemnem, w miejscu położonym zaledwie 40 kilometrów od jego powstania. Tak! Bo Niemen powstaje, a nie wypływa ze źródła. W polskojęzycznym internecie nie ma informacji o tym, skąd ta rzeka bierze swój początek. Szkoda, bo to ciekawa historia.
Szczegóły opisałem tutaj: Źródła rzeki Niemen.

Opis mojego polowania na głuszca można przeczytać w opowiadaniu "Nad Niemnem"